Zapomnialam o tym miejscu. Odstawilam na bok. Moze to juz nie jest wiek na blog. Jestem za stara. Blizej 30tki niz 20tki, glowa inna.
niedziela, 28 grudnia 2014
niedziela, 9 czerwca 2013
Here is Newyorka with an Update
Sama nie wiem od czego zacząć. Może od dwoch najważniejszych nadchodzących zmian w moim życiu: za mniej niż miesiąc będę mogła się przedstawiać jako Pani Magister. Ukończenie pracy kosztowało mnie sporo wyrzeczeń towarzyskich, zamknięcie się w pokoju i wlepianie oczu w word na pewno o wiele godzin w ciągu dnia za dużo. Ale jest ! Skończona ! Podpisana! Tak na prawdę to już piątego maja była zrobiona bo spieszyłam się w nadziei, że uczelnia pozwoli na wcześniejsza obronę, ale tego nie zrobiła. Tak czy siak. Teraz czekam już tylko na obronę, a kilka dni po niej czeka mnie największa niewiadoma nadchodzących miesięcy :) mianowicie zmieniam kraj zamieszkania. Przeprowadzam się do NYC w stanie New York. Tak tak na stałe. Jestem jednocześnie przerażona, jak i podniecona tym co mnie czeka. Nie powiem jest mi też jednocześnie smutno bo zostawiam tu moje szkraby. Ale na każdego kiedyś przychodzi czas i ja muszę wykorzystać swoją szansę ułożenia sobie swojego życia. Zatem to już za równo miesiąc.
Jako, że wyjeżdżam to rezygnuję również z dotychczasowego zajęcia i wcale nie jest mi żal. Kosztowało mnie to wiele nerwów by wstać, wyjść i przetrwać każdy kolejny dzień tam, więc nie będę tęsknić do tej części mojego polskiego życia.
Bardzo fajnie zapowiada się najbliższy czas. Przylatuje moja przyjaciółka. Będziemy miały chwilę czasu by ze sobą pobyć. Będę miała też okazję poznać jej nowego partnera. Także same zmiany. Nie wspominając o tym, że dzieciaki dostaną też pieska, a ja choć go nie zobaczę to też płakać nie będę bo w NYC czeka na mnie Dexter, miniaturka bokserka mojego brata. Zwierzyniec. :)
To jeszcze nie wszystko o czym chciałabym napisać, ale też na resztę potrzebuję nieco więcej czasu.
Między innymi: chciałabym napisać parę słów o bluzie do biegania kupionej z przeceny, a także w odpowiednim czasie pojawi się post o tym co zabieram ze sobą w walizce :) czyli można powiedzieć, że będą to recenzje.
Zaraszam też na instagram @newyorka1988, gdzie codziennie wrzucam fotki :)
Całuję.
Newyorka.
piątek, 5 kwietnia 2013
Endomondo _ 1 tydzień kwietnia
Bieganie13,35 km w 1:44:12 h = 1625 kcal
Aerobik 1:49:20 h = 1605 kcal
Joga 1:07:11 h = 446 kcal
__________________________________
4:40:43 h = 3676 kcal
W kilometrach słabiej. Mój standard to 15 km. Minimum. Ale nie narzekam. Dzień aktywny. W samą niedzielę dziś spaliłam ponad 1100 kcal. Tylko się cieszyć.
Dziś był skalpel, joga i bieg. Udało mi się poprawić test coopera.
Jutro mam nadzieję na pierwszy rower w tym roku. Oby tylko pogoda dopisała, tylko tego potrzebuję. Niczego innego nie planuję bo poniedziałek ma być ogólnie moim dniem wolnym.
Przede wszystkim dlatego, że nie lubię poniedziałków, zawsze jestem tego dnia przygnębiona, niewyspana. W weekend sypiam do 9 czasem do 10 a tu w poniedziałek muszę się zrywać o 6.00. Ciężko.
Jedna uwaga. Muszę przypilnować bardziej by pić więcej wody. Stanowczo to moja pięta achillesa.
Podsumowanie.
Ps. Moje treningi możesz sprawdzić tu: http://www.endomondo.com/profile/7554842
Niestety na dobre zaczęłam używać endomondo od tego roku, nie mam zanotowanych treningów z Ewką (w kalendarzu kieszonkowym) i początków biegania, także jakaś tam część uciekła.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Pewna Pani, pewna Pani...
Na moje pytanie jak długo biega odpowiedziała: "Czy długo biegam???? Zaczęłam ruszać się jak syn stwierdził, że jestem gruba(84 kg - dziś 62 kg). Miał wówczas 6 lat..dziś ma 37 lat.....Kocham bieganie, jest moim nałogiem....a, że jestem, jak to mówią moje wnuki babcia z ADHD.....nie wyobrażam sobie bym tyłkiem gniotła kanapę....Jak nie wyjdę pobiegać, jestem jak "śnięta" ryba....i lepiej bez kija nie podchodzić do mnie."

A tymczasem ruszam w trasę.

